Dobre historie

Dobre historie

Najczęściej komentowane historie

Moje doświadczenie z tą chorobą-zmorą zaczęło się 4 lata temu. Nie będę opisywać tego krok po kroku, bo tak naprawdę trudno jest powiedzieć, kiedy pojawił się pierwszy jej sygnał - a wtedy już by należało działać. Bardziej chc (...)

Pierwsze objawy czegos, o czym teraz wiem, ze bylo depresja, pojawily sie w samochodzie, na trasie Slesin-Kalisz, tuz po tym, kiedy po raz pierwszy w zyciu przegralem wielka bitwe z moimi slabosciami. Bylem wtedy jeszcze dziec (...)

Przez kilka lat chorowalam na depresje. Trzy lata trwala psychoterapia (która spokojnie mozna nazwac walka, a nie psychoterapia), polaczona z leczeniem farmakologicznym, ale ta nierzucajaca sie w oczy choroba trawila mnie juz (...)

Teraz moja kolej, żeby uwierzyć, że naprawdę z tego wyjdę...

Mam 22 lat i bardzo traumatyczne przeżycia za sobą. Ale próbuje się nie poddawać. Pomagam innym, bo wiem jak to jest zachorować na depresję i inne zaburzenia. Pierwszy raz usłyszałam o depresji w czasie kiedy byłam na wizycie u psychiatry. Było to w 2011r. Chodziłam już rok na terapie do Niebieskiej Linii od Przemocy w Rodzinie. Chodziłam na terapie, ale miałam duże trudności  ze skupieniem się, brak koncentracji na niczym. Nie cieszyło mnie to co kochałam robić(książki, zabawy z psem, dbanie o siebie). Zapadałam się w sobie, unikałam ludzi, znajomych, byłam nieufna do nikogo. Zanim trafiłam do psychiatry byłam po próbie samobójczej. Byłam ciągle zmęczona, jadłam tabletki jakie wpadły do moich rąk. Byłam smutn...

Najtrudniejsza walka życia-walka o własne życie...

Nerwica lękowa-natręctw została zdiagnozowana u mnie w 2008r. Dostałam lekarstwa, byłam w stałym kontakcie z psychiatrą. Czas płynął, stan zdrowia raz poprawiał się raz pogarszał. Około 2012 roku uświadomiłam sobie że życie ucieka mi przez palce, doszłam do wniosku że nie chcę tak trwać, lata leciały a ja przestałam żyć nadzieją że

Zawalczyć o siebie

Moje doświadczenie z tą chorobą-zmorą zaczęło się 4 lata temu. Nie będę opisywać tego krok po kroku, bo tak naprawdę trudno jest powiedzieć, kiedy pojawił się pierwszy jej sygnał -- a wtedy już by należało działać. Bardziej chcę napisać, uświadomić, jak małą mamy wiedzę na ten temat, wiedzę, by tą chorobę rozpoznać - my pacjenci, a nie rz

Rozpatrz rozpacz czyli deprecjonowanie depresji

Wstęp Zwariowałem dokładnie 10 września 2003 roku o godzinie 8:45 przy Dworcu Centralnym w Warszawie w tramwaju numer 13 jadącym z Pragi w kierunku Okęcia. Nagle poczułem jak z podłogi przez podeszwy butów niczym elektryczne węże wślizgują się we mnie pasemka paniki i wędrują p

Ramię w ramię z depresją

Wstępne myśli ...            Mam sporo przemyśleń na temat depresji, bo ona sama kazała mi się zastanowić nad jej istotą. Wymusiła to na mnie. Użyła wobec mnie przemocy, powiesiła siebie na pierwszym planie mojej świadomości, tak żebym codziennie musiał na nią patrzeć. Któregoś dnia